Jestem szczęściarą

Mam melancholijną naturę. Od zawsze miałam skłonność do popadania w depresyjne nastroje, z czym muszę walczyć. Nie jest to łatwe, gdy pracuje się w służbie zdrowia, będąc w permanentnym stresie. Mój świat kręci się wokół dyżurów. W ostatnim czasie pobiłam swój rekord i przepracowałam ponad 200 godzin dyżurując w Nocnej i Świątecznej Pomocy. Dlatego tak ważne są formy spędzania wolnego czasu od pracy. Szukam ciągle inspiracji do nowych kreatywnych działań, tak aby nie spędzać tego czasu wyłącznie w formie odsypiania, jak kiedyś mi się zdarzało.

Dziś brałam udział w ciekawym webinarze Polskiej Akcji Humanitarnej dotyczącej przedstawiania rzeczywistości na fotografiach. Prezentacja zwracała uwagę na empatyczne podejście ukazywania ludzkiego cierpienia na zdjęciach oraz dała mi do myślenia jak w różny i odmienny sposób możemy odbierać ilustrację danej sytuacji. Poza tym w prezentacji przedstawiono wstrząsające zdjęcia i historie, które zadziałały na mnie jak kubeł zimnej wody. Rano narzekałam na pogodę i ciągłe dyżurowanie. W tej chwili czuję się szczęściarą że mogę się zrelaksować po pracy w bujanym fotelu popijając herbatkę mojito z lidla. Cieszę się na kolejny dzień w satysfakcjonującej pracy. Przed snem przeczytam kolejny rozdział fascynującej książki ,,Artropatie w czerni i bieli”. I zasnę w wygodnym łóżku nie martwiąc się o to czy będę mieć co jeść i pić. Tak niewiele a zarazem tak dużo mam rzeczy które przynoszą prawdziwe szczęście…

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *